W Stanach Zjednoczonych trwają prace nad nowymi przepisami – m.in. pakietem ustaw Safer Beauty Bill, który zobowiąże FDA do regulacji bezpieczeństwa syntetycznych włosów i peruk. W Nowym Jorku i New Jersey wprowadzono już projekty ustaw wymagających ujawnienia wszystkich składników lub zakazu stosowania określonych substancji. „Kobiety nie powinny musieć wybierać między wyrażaniem własnej kultury i wygodą a zdrowiem” – podkreśla dr Elissia Franklin.
Czy przedłużanie włosów jest szkodliwe dla zdrowia?
W opublikowanym na łamach czasopisma Environment & Health artykule zespół badawczy pod kierunkiem dr Elissii Franklin z Silent Spring Institute wykazał, że zdecydowana większość produktów do przedłużania włosów dostępnych na rynku zawiera substancje potencjalnie niebezpieczne. Analizą objęto 43 popularne produkty – zarówno z syntetycznych, jak i naturalnych włókien, w tym peruki i treski z ludzkich włosów. Jak podkreśla dr Elissia Franklin, główna autorka publikacji i naukowiec Silent Spring Institute: „To najbardziej kompleksowa analiza chemikaliów w przedłużeniach włosów, jaką kiedykolwiek przeprowadzono. Wykryliśmy dziesiątki substancji powiązanych z rakiem, zaburzeniami hormonalnymi i rozwojowymi, a także wpływających na układ odpornościowy”.
Badanie przeprowadzono z wykorzystaniem tzw. nienakierowanej analizy (non-targeted analysis), co pozwoliło na wykrycie nie tylko związków już znanych, ale także chemikaliów dotąd nieopisanych w nauce. W sumie zidentyfikowano aż 933 sygnatury chemiczne, z których jedynie 169 udało się powiązać z konkretnymi związkami – reszta pozostaje niezidentyfikowana.
Przedłużenia włosów a ryzyko raka
Wyniki badania są niepokojące: „Wszystkie próbki, z wyjątkiem dwóch oznaczonych jako ‘nietoksyczne’, zawierały substancje uznane za niebezpieczne dla zdrowia” – podkreślają autorzy. Na liście znalazły się m.in. ftalany, pestycydy, retardanty płomienia, styren, tetrachloroetan i organocyny – te ostatnie stosowane powszechnie jako stabilizatory plastiku. Aż 17 wykrytych chemikaliów było bezpośrednio powiązanych ze zwiększonym ryzykiem raka piersi, m.in. przez wpływ na hormony.„Byliśmy szczególnie zaskoczeni obecnością organocyn. Te związki są stosowane w przemyśle tworzyw sztucznych i są znane z właściwości drażniących skórę oraz działania rakotwórczego i zaburzającego gospodarkę hormonalną” – mówi dr Franklin.
W badanych próbkach wykryto także aż cztery retardanty płomienia w obu rodzajach włosów (syntetyczne i naturalne) oraz substancje znajdujące się na tzw. liście Prop 65 (chemikalia powodujące raka, wady rozwojowe lub uszkodzenia układu rozrodczego wg prawa Kalifornii).
Przedłużanie włosów a chemikalia
Zespół Franklin zwraca uwagę, że rynek produktów do włosów pozostaje w zasadzie nieregulowany. „Firmy rzadko ujawniają, jakich chemikaliów używają do produkcji włókien, pozostawiając konsumentki w nieświadomości co do ryzyka zdrowotnego związanego z długotrwałym stosowaniem” – zauważa autorka. Produkty te mają długi kontakt ze skórą głowy, są nagrzewane, stylizowane, a wydzielające się wtedy opary mogą być wdychane. Regulacje, takie jak Proposition 65 w Kalifornii, wymagają ostrzeżeń na produktach zawierających niebezpieczne substancje, ale większość włosów i przedłużeń nie jest objęta federalnymi normami bezpieczeństwa. Naukowcy apelują o pilne działania legislacyjne, w tym wprowadzenie obowiązku pełnej listy składników oraz testowania produktów przed wprowadzeniem na rynek. „Te odkrycia jasno pokazują, że konieczny jest silniejszy nadzór nad rynkiem, aby chronić konsumentów i skłonić producentów do inwestowania w bezpieczniejsze rozwiązania” – podsumowuje dr Franklin.
Przedłużenia włosów a zdrowie kobiet
Ryzyko związane z toksycznością przedłużanych włosów dotyczy szczególnie kobiet, które regularnie korzystają z tych produktów – zwłaszcza czarnoskórych, gdzie ponad 70% sięga po nie co najmniej raz w roku. Substancje obecne w przedłużeniach mogą prowadzić do rozwoju nowotworów (piersi, macicy), zaburzeń hormonalnych, problemów immunologicznych i zmian skórnych. Autorzy badania zwracają uwagę, że ekspozycja może być przewlekła, dotyczyć kilku pokoleń i zaczynać się już w dzieciństwie.