Zastrzyki na drugi podbródek naprawdę działają? Wyniki badań zaskakują, ale eksperci ostrzegają

Walka z oporną fałdką pod brodą bywa bezskuteczna mimo diety. Rozwiązaniem może być lipoliza iniekcyjna, czyli seria zastrzyków rozpuszczających tłuszcz. Dane kliniczne potwierdzają wysoką skuteczność tej metody, jednak droga do idealnego konturu twarzy wymaga cierpliwości i wiąże się z nieoczywistymi skutkami ubocznymi. Co trzeba wiedzieć?

Osoba w różowych rękawiczkach wykonuje zastrzyk w podbródek pacjentki. O lipolizie iniekcyjnej przeczytasz na PZ Uroda.
Autor: dimid_86/ Getty Images
  • Wprowadzenie specjalnego preparatu pod skórę trwale niszczy komórki tłuszczowe i zmusza organizm do ich naturalnego usunięcia
  • Dane kliniczne  wykazują, że u blisko połowy pacjentów objętość podbródka zmniejsza się o co najmniej dziesięć procent
  • Zastosowanie tej metody często pociąga za sobą zauważalne skutki uboczne obejmujące uciążliwy obrzęk oraz drętwienie skóry trwające powyżej miesiąca

Lipoliza iniekcyjna na drugi podbródek. Jak to dokładnie działa?

Drugi podbródek to powszechny problem estetyczny, z którym często trudno wygrać za pomocą samej diety oraz domowych ćwiczeń. Rozwiązaniem bywa lipoliza iniekcyjna, czyli niechirurgiczne rozpuszczanie tłuszczu poprzez serię płytkich nakłuć skóry. Procedura ta polega na wprowadzeniu w dolne partie twarzy specjalnego preparatu medycznego, który ma za zadanie trwale zlikwidować nagromadzoną tam tkankę.

Głównym składnikiem takich zastrzyków jest substancja niszcząca ściany komórkowe (kwas deoksycholowy). Kiedy trafi ona bezpośrednio do warstwy podskórnej, fizycznie uszkadza i rozrywa komórki tłuszczowe. W rezultacie zawarty w nich tłuszcz ulega rozpadowi, a ludzki organizm z czasem sam usuwa go w swoich naturalnych procesach oczyszczania.

Ile zabiegów potrzeba do usunięcia tłuszczu spod brody?

Pełna kuracja wymaga zazwyczaj czasu i cierpliwości, ponieważ wykonuje się maksymalnie sześć sesji w odstępach nie krótszych niż jeden miesiąc. Podczas jednej wizyty w gabinecie podaje się do pięćdziesięciu bardzo precyzyjnych mikroastrzyków, które są rozmieszczone blisko siebie na niewielkim obszarze skóry.

Ciekawe dane kliniczne na ten temat opublikowano na łamach amerykańskiej bazy medycznej DailyMed. Badania obrazowe wykazują, że u blisko połowy pacjentów poddanych takiej terapii objętość podbródka zmniejsza się o co najmniej dziesięć procent. Warto wiedzieć, że ostateczna i widoczna poprawa zarysu szyi zazwyczaj oceniana jest dopiero po około trzech miesiącach od ostatniego nakłucia.

Zdrowo Odpytani: peptydy w codziennej pielęgnacji

Skutki uboczne po zabiegu. O czym warto wiedzieć?

Reakcja organizmu na silnie działający preparat bywa różna, dlatego bezpośrednio po nakłuciach często pojawiają się zauważalne dolegliwości:

  • silny obrzęk i opuchlizna w miejscu podania (występuje u zdecydowanej większości osób)
  • rozległe zasinienia oraz bolesność dotykowa skóry
  • uczucie drętwienia, które u niektórych pacjentów utrzymuje się nawet powyżej miesiąca
  • chwilowe zaczerwienienie lub powstanie twardych, małych guzków pod skórą
  • rzadsze problemy z nerwami twarzowymi (mogące czasowo powodować asymetryczny uśmiech)

Większość z tych niedogodności ustępuje samoistnie po kilku lub kilkunastu dniach od powrotu do domu. Zawsze istnieje jednak ryzyko powikłań, ponieważ jeśli środek zostanie podany zbyt płytko, może to doprowadzić do powstania owrzodzeń, uszkodzeń naskórka lub stanów zapalnych wymagających podania antybiotyków.

Kto powinien zrezygnować z iniekcyjnego rozpuszczania tłuszczu?

Nie każda osoba zmagająca się z ciężkim dołem twarzy będzie mogła poddać się temu rozwiązaniu. Dobrym pomysłem jest odłożenie planów na później, jeśli pacjent ma aktywne infekcje w miejscach planowanych nakłuć, gdyż może to znacznie pogorszyć stan skóry.

Trzeba również zachować szczególną ostrożność w sytuacji zażywania leków rozrzedzających krew (na przykład popularnych środków kardiologicznych), ponieważ stwarza to ryzyko wyjątkowo silnych krwotoków i zasinień. Dodatkowo procedura ta jest odradzana osobom borykającym się z problemami z przełykaniem, ponieważ powiększająca się po zabiegu opuchlizna szyi mogłaby zablokować lub mocno utrudnić przełykanie jedzenia.

Źródła: