Karboksyterapia na cienie pod oczami. Sprawdź, jak dwutlenek węgla dotlenia skórę

2026-03-24 20:00

Poranne spojrzenie w lustro i widok ciemnych podkówek potrafią zepsuć nastrój na cały dzień. Najczęściej winimy brak snu albo stres, choć przyczyna bywa zupełnie inna. Tymczasem w redukcji cieni pod oczami może pomóc zaskakujące rozwiązanie - wykorzystanie niepozornego gazu.

Cienie pod oczami to często objaw zmęczenia i niewyspania, jednak podkrążone oczy mogą też sygnalizować różne choroby.

i

Autor: Getty Images
  • Publikacje w czasopismach dermatologicznych dowodzą, że samo wstrzyknięcie dwutlenku węgla pod skórę zajmuje zazwyczaj mniej niż minutę
  • Odpowiednie dotlenienie tkanek wokół oczu przyspiesza powstawanie nowych naczyń krwionośnych oraz wyraźnie poprawia elastyczność włókien kolagenowych
  • Eksperci medycyny estetycznej wskazują, że dla uzyskania najtrwalszych efektów redukcji cieni warto zaplanować całą serię cotygodniowych wizyt
  • Jakie są główne przeciwwskazania do wstrzykiwania gazu i dlaczego nie każda osoba może z tej metody bezpiecznie skorzystać?

Skąd się biorą cienie pod oczami? Niedotlenienie to częsty problem

Wiele osób na co dzień boryka się z problemem nieestetycznych, ciemnych podkówek pod oczami. Główną przyczyną tego zjawiska jest często spowolnione krążenie krwi, która nie przenosi wystarczającej ilości tlenu (w medycynie określa się to jako hipoksję). Kiedy tkanki są niedotlenione, skóra staje się zasiniona i wygląda na zmęczoną. Zamiast jedynie maskować niedoskonałości, dobrze jest pomyśleć o rozwiązaniach stymulujących naturalny przepływ krwi.

Jedną z takich metod jest karboksyterapia pod oczy, która wykorzystuje medyczny dwutlenek węgla. Gaz wstrzyknięty pod skórę łączy się z cząsteczkami wody i tworzy kwas węglowy, który lekko obniża poziom pH tkanek. W takim naturalnie kwaśnym środowisku krew znacznie chętniej oddaje tlen komórkom. W efekcie okolica pod oczami zostaje mocno dotleniona, a przyspieszone krążenie poprawia ogólny koloryt skóry.

Jak przebiega zabieg karboksyterapii pod oczy i czy to bolesne?

Zabieg jest krótki i polega na wstrzyknięciu niewielkiej dawki gazu (od 10 do 20 mililitrów) za pomocą bardzo cienkiej igły. Jak wynika z pierwszych przytaczanych badań na łamach czasopisma naukowego z dziedziny dermatologii, samo podanie dwutlenku węgla trwa zazwyczaj nie dłużej niż jedną minutę. W trakcie wprowadzania gazu można czasem odczuć krótkotrwałe mrowienie, delikatne pieczenie czy uczucie rozpierania pod skórą. Te drobne niedogodności znikają najczęściej po kilku minutach. Aby redukcja cieni była wyraźna i długotrwała, zazwyczaj zaleca się serię spotkań powtarzanych raz w tygodniu przez okres około miesiąca.

Wpływ dwutlenku węgla na skórę. Co dzieje się po zabiegu?

Kiedy w tkankach pojawia się więcej tlenu i zmienia się ich odczyn, organizm zaczyna uwalniać tak zwane czynniki wzrostu. To naturalne substancje, które błyskawicznie pobudzają powstawanie zupełnie nowych, drobnych naczyń krwionośnych (proces ten nazywamy angiogenezą). Dodatkowo przy odpowiednio niskim poziomie pH zwiększa się przepuszczalność ścian naczyń włosowatych. Dzięki temu krew może krążyć swobodniej, a zasinienia pod oczami stają się znacznie mniej widoczne.

Warto zauważyć, że podskórne podanie gazu przynosi korzyści nie tylko układowi krążenia, ale i samej strukturze skóry. Silny przepływ dwutlenku węgla oraz pobudzone krążenie prowadzą do przebudowy tkanki łącznej i znacznej poprawy elastyczności włókien kolagenowych. Ścianki naczyń stają się mniej twarde, co bezpośrednio przekłada się na gładszą, jaśniejszą i wyraźnie odświeżoną twarz.

Przeciwwskazania do karboksyterapii. Kiedy unikać tego zabiegu?

Wstrzykiwanie dwutlenku węgla uchodzi za procedurę mało inwazyjną, ale nie każdy może się na nią zdecydować ze względów bezpieczeństwa. Z zabiegu należy zrezygnować w następujących przypadkach:

  • okres ciąży i karmienia piersią
  • aktywne infekcje skóry lub stany zapalne w rejonie twarzy
  • niekontrolowane nadciśnienie tętnicze
  • cukrzyca oraz inne nieustabilizowane choroby przewlekłe

U zdrowych osób po kuracji mogą wystąpić jedynie przejściowe skutki uboczne, takie jak lekkie zaczerwienienie, niewielki obrzęk czy drobne siniaki. Takie objawy zazwyczaj znikają samoistnie w czasie około tygodnia. Cały proces regeneracji tkanki można dodatkowo ułatwić, stosując ciepłe okłady lub wykonując bardzo delikatny masaż twarzy.

Poradnik Zdrowie Google News