- Tarcie i powtarzalne szarpanie zwiększają ryzyko łamania się włosów, zwłaszcza wtedy, gdy ich długości są już osłabione
- Najlepsze efekty daje połączenie kosmetyku ułatwiającego rozczesywanie, delikatnego czesania i luźnego upięcia
- Wilgotne włosy pod szalikiem łatwiej się odkształcają i są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne
Dlaczego włosy plączą się na karku pod szalikiem?
Włosy na karku są dociskane do kołnierza i szalika, a przy każdym ruchu głowy przesuwają się po materiale oraz po sobie nawzajem. Taki kontakt zwiększa tarcie, dlatego pojedyncze pasma łatwiej tworzą małe kołtuny. Gdy łuski włosa są uszkodzone albo rozchylone wskutek przesuszenia, pasma trudniej przesuwają się po sobie i łatwiej się plączą.
Sam kontakt włosów z szalikiem nie zniszczy zdrowych pasm w ciągu kilku dni. Problem pojawia się wtedy, gdy codzienne ocieranie łączy się z energicznym rozczesywaniem, rozjaśnianiem, częstą stylizacją na gorąco albo mocnym spinaniem włosów. Wtedy kark staje się miejscem, w którym długości wycierają się i łamią szybciej niż reszta fryzury.
Przed założeniem szalika przygotuj włosy, by mniej się plątały
Przed wyjściem warto rozczesać włosy spokojnie, zaczynając od końcówek i przesuwając się stopniowo ku górze. Szarpanie splątania od nasady mocno obciąża cały włos, co sprzyja jego wyrywaniu i łamaniu. Jeśli na karku regularnie tworzą się kołtuny, nie należy ich rozrywać palcami ani szczotką na siłę.
Pomocna może być odżywka bez spłukiwania albo lekkie serum nakładane od połowy długości aż po końce. Taki produkt nie odbuduje trwale uszkodzonego włosa, ale może czasowo zmniejszyć tarcie, elektryzowanie i opór podczas rozczesywania. Kosmetyku powinno być niewiele, zwłaszcza przy cienkich włosach, aby nie obciążyć ich u nasady.
Nie układaj pod szalikiem mokrych ani wyraźnie wilgotnych włosów. Mokry włos jest bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne, a ciasne ułożenie pod ubraniem sprzyja również odgnieceniom i trudniejszemu rozplątywaniu. Jeśli włosy były myte rano, lepiej dać im czas na całkowite wyschnięcie przed wyjściem.
Luźne upięcie ogranicza tarcie włosów o szalik
Najprostszym sposobem na zabezpieczenie długości jest luźny warkocz, niski kok albo dwa luźne warkocze. Dzięki temu mniej pojedynczych włosów przesuwa się po szaliku i zahacza o jego włókna. Upięcie powinno być stabilne, ale nie napięte, ponieważ ciągłe pociąganie u nasady może podrażniać skórę głowy i osłabiać włosy przy linii wzrostu.
Do związania lepiej wybierać miękkie gumki bez metalowych łączeń oraz spinki bez ostrych krawędzi. Nie warto codziennie spinać włosów dokładnie w tym samym miejscu, zwłaszcza nisko na karku. Zmiana położenia gumki i luźniejsze wiązanie zmniejszają powtarzalne obciążenie jednego fragmentu włosów.
Szalik i kołnierz mogą nasilać plątanie włosów
W przypadku plątania włosów większe znaczenie niż sam rodzaj włókna ma szorstka powierzchnia materiału, zmechacenia oraz elementy, o które pasma mogą się zahaczać. Warto obejrzeć szalik od strony przylegającej do karku, zwłaszcza jeśli ma wystające nitki, rzepy, ozdobne suwaki lub sztywne aplikacje. Uszkodzone akcesorium może stale wyrywać pojedyncze włosy podczas zdejmowania okrycia.
Podczas zakładania kurtki i szalika warto najpierw ułożyć kołnierz oraz szalik, a dopiero potem poprawić włosy. Dzięki temu nie są one wielokrotnie przeciągane między karkiem a kołnierzem. Po wejściu do pomieszczenia warto rozpuścić włosy albo na chwilę poluzować upięcie, zamiast przez cały dzień pozostawiać je w napięciu.
Szalik powinien być regularnie prany zgodnie z zaleceniami na metce. Pozostałości kosmetyków do włosów, pot i kurz mogą osadzać się na materiale, przez co staje się on sztywniejszy i może podrażniać skórę. Jeśli po kontakcie z konkretnym szalikiem pojawia się swędzenie, pieczenie lub wysypka na karku, warto przestać go nosić i sprawdzić, czy objawy ustępują.
Jak odróżnić łamanie włosów na karku od ich wypadania?
Włosy uszkodzone mechanicznie łamią się na różnych wysokościach. Przy karku mogą więc pojawiać się krótsze, odstające pasma i rozdwojone końce. Przy wypadaniu włos wypada od nasady, dlatego zachowuje całą długość. Oba zjawiska mogą występować jednocześnie, ale wymagają innego podejścia.
Jeśli plątaniu włosów towarzyszą ból skóry głowy, zaczerwienienie, krostki, nasilone swędzenie albo przerzedzenie włosów przy karku i skroniach, warto skonsultować się z dermatologiem. Na co dzień warto przede wszystkim ograniczać tarcie. Włosy należy rozczesywać bez szarpania, zabezpieczać długości odżywką bez spłukiwania lub lekkim serum i wybierać luźne upięcie przed założeniem szalika.
Źródła:
- American Academy of Dermatology (Hair styling without damage)
- American Academy of Dermatology (Dermatologists' top tips for using leave-in conditioner)
- PMC (Shampoo and Conditioners: What a Dermatologist Should Know?)
- PMC (Understanding and controlling the friction of human hair)
- DermNet (Defects of the hair shaft)