- Eksperci z Amerykańskiej Akademii Dermatologii wskazują, że brak regularnych przerw w noszeniu przedłużeń znacznie sprzyja trwałemu osłabieniu naturalnych cebulek
- Publikacje na łamach magazynu Allure sugerują, by myć włosy przedłużane rzadziej niż własne pasma w celu dłuższego zachowania trwałości łączeń
- Prawidłowe zabezpieczenie głowy przed snem przy pomocy luźnych warkoczy i jedwabnych materiałów skutecznie chroni przed powstawaniem trudnych do rozczesania kołtunów
Dlaczego doczepiane włosy osłabiają naturalne pasma?
Piękne i gęste pasma po wyjściu od fryzjera to marzenie wielu osób, ale ciągłe noszenie przedłużeń wiąże się z pewnym ryzykiem. Długotrwałe obciążenie cebulek może prowadzić do znacznego osłabienia naszej naturalnej fryzury. W skrajnych przypadkach ciągłe napięcie skóry głowy kończy się trwałym wypadaniem włosów.
Zjawisko to wynika z fizycznego pociągania włosów u samej nasady przez ciężar doczepów oraz miejsca ich łączeń. Amerykańska Akademia Dermatologii (AAD) zwraca uwagę, że brak przerw w noszeniu ciasnych upięć i przedłużeń sprzyja uszkodzeniom mechanicznym. Warto rozważyć regularne zdejmowanie doczepów co około półtora do dwóch miesięcy, co pozwala skórze głowy odpocząć i zapobiega bolesnemu plątaniu się kosmyków.
Jak często myć przedłużane włosy, by zachować ich blask?
Codzienne mycie głowy w przypadku doczepów nie jest dobrym pomysłem, ponieważ zbyt częsty kontakt z wodą i szamponem osłabia łączenia klejowe oraz taśmy. Według informacji podawanych na łamach magazynu Allure, takie włosy najlepiej myć rzadziej niż naturalne, celując w jedno mycie co dwa do czterech tygodni. Warto zachować szczególną ostrożność przy samej nasadzie głowy, unikając mocnego wcierania kosmetyków w miejsca mocowań, co zapobiegnie ich przedwczesnemu odklejeniu.
Pielęgnacja doczepów powinna opierać się na delikatnych produktach bez siarczanów oraz alkoholu, który silnie wysusza pasma i rozpuszcza klej. Po umyciu najlepiej pozwolić fryzurze wyschnąć naturalnie, a jeśli musimy użyć suszarki, dobrze jest ustawić najniższą temperaturę nawiewu.
Zabezpieczenie na noc. Jak spać z doczepianymi włosami?
Dbanie o zdrowy sen z przedłużonymi włosami wymaga odpowiedniego przygotowania, aby rano uniknąć czasochłonnego rozczesywania supełków:
- rozczesanie miejsc łączeń przy użyciu małej szczotki o miękkim włosiu
- związanie fryzury w dwa luźne warkocze po bokach głowy
- owinięcie głowy jedwabną chustą pomagającą utrzymać pasma w jednym kierunku
- spanie na jedwabnej poszewce dla zminimalizowania tarcia i niszczenia struktury włosa
Na czas snu zdecydowanie odradza się pozostawianie włosów całkowicie rozpuszczonych oraz wiązanie ich w wysokie lub niskie koki. Niezastosowanie się do tych prostych zasad najczęściej kończy się powstaniem jednego i trudnego do rozczesania kołtuna.
Czesanie i stylizacja. Jak uniknąć wyrywania doczepów?
Regularne i delikatne czesanie to podstawa, ale popularny mit o konieczności przeciągania szczotki sto razy dziennie prowadzi wyłącznie do rozdwajania się końcówek. Osoby posiadające proste pasma powinny używać płaskich szczotek i unikać rozczesywania ich na mokro, kiedy są najbardziej podatne na zerwanie. Z kolei przy kręconych doczepach sytuacja wygląda odwrotnie, dlatego najlepiej sprawdza się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami używany na jeszcze wilgotnych i nawilżonych odżywką włosach.
Używanie gorących sprzętów do układania fryzury zawsze niesie ze sobą ryzyko przesuszenia materiału. Prostowanie włosów powinno odbywać się wyłącznie na suchych pasmach przy ustawieniu niskiej lub średniej temperatury, a po lokówkę warto sięgać rzadko i przytrzymywać ją na włosach dosłownie przez jedną do dwóch sekund. Zmniejszenie częstotliwości suszenia gorącym powietrzem znacząco wydłuża żywotność doczepów i pozwala im dłużej wyglądać całkowicie naturalnie.
Źródła: