- Autorzy portalu Allure podpowiadają, że prawidłowe mycie polega na masowaniu głowy poziomymi pociągnięciami dłoni i stanowczym unikaniu okrężnych ruchów
- Optymalna częstotliwość oczyszczania sztucznych pasm to zaledwie dwa lub trzy razy w tygodniu przy stałym użyciu letniego strumienia wody
- Eksperci od pielęgnacji nierzadko przypominają, że łagodny szampon bez siarczanów skutecznie zapobiega matowieniu i wysuszaniu delikatnej fryzury
- Praktyczny podział gęstych włosów na cztery mniejsze sekcje ułatwia dokładne rozprowadzenie kosmetyków i znacząco zapobiega ich plątaniu podczas mycia
Jak często myć włosy doczepiane? Optymalna częstotliwość
Warto myć włosy z doczepami około dwa lub trzy razy w tygodniu, aby utrzymać je w dobrej kondycji. Jeśli jednak zauważysz, że skóra głowy szybciej się przetłuszcza, dobrym pomysłem może być nieznaczne zwiększenie tej częstotliwości. Zwróć też uwagę na temperaturę strumienia z prysznica, ponieważ zbyt gorąca woda potrafi osłabić delikatne łączenia. Najlepiej sprawdzi się letnia woda, która skutecznie usuwa brud i osady z kosmetyków, a jednocześnie nie niszczy struktury pasm. Taka uniwersalna zasada dotyczy zarówno elementów przypinanych na klipsy, jak i tych mocowanych na stałe w salonie fryzjerskim.
Prawidłowe mycie włosów. Dlaczego technika ma znaczenie?
Sam proces oczyszczania wymaga odrobiny cierpliwości i odpowiedniego przygotowania z naszej strony. Na łamach portalu Allure wskazano, że najlepiej podzielić całą fryzurę na cztery mniejsze sekcje i nakładać szampon na każdą z nich osobno. Taki podział ułatwia dokładne rozprowadzenie kosmetyku i zapobiega nadmiernemu plątaniu się gęstych kosmyków pod prysznicem.
Podczas mycia lepiej unikać okrężnych ruchów na skórze głowy, ponieważ mogą one poluzować łączenia i utrudnić późniejsze rozczesywanie. Zamiast tego warto masować głowę poziomymi pociągnięciami dłoni, co doskonale domywa nagromadzone zanieczyszczenia z całego dnia. Z kolei samą pianę na włosy doczepiane dobrze jest rozprowadzać bardzo delikatnie, wykonując płynne ruchy z góry na dół.
Jakich kosmetyków unikać? Te składniki niszczą doczepy
Wybór odpowiednich produktów do codziennej pielęgnacji to kluczowy element dbania o sztuczne i naturalne pasma. Warto dokładnie czytać etykiety szamponów oraz odżywek i zrezygnować z preparatów zawierających kilka konkretnych substancji:
- alkohol (szybko wysusza fryzurę i może zniszczyć mikrokapsułki, osłabiając ich chwyt u nasady)
- parabeny (przyczyniają się do utraty nawilżenia, przez co pasma stają się matowe i bardzo łamliwe)
- siarczany (silne detergenty wypłukują znikomą wilgoć, dlatego łagodny szampon bez siarczanów to znacznie bezpieczniejszy wybór)
Eliminacja tych składników z łazienkowej półki pomoże zachować piękny i zdrowy wygląd fryzury na znacznie dłuższy czas. Taka sama zasada ostrożności dotyczy nakładania odżywki, którą najlepiej aplikować partiami, dokładnie wmasować w końcówki, a następnie obficie spłukać.
Jak suszyć i czesać włosy przedłużane bez uszkodzeń?
Mokre kosmyki są szczególnie podatne na uszkodzenia mechaniczne, dlatego po wyjściu spod prysznica wymagają bardzo dużej ostrożności. Przed użyciem jakiejkolwiek szczotki do modelowania warto dokładnie wysuszyć całą fryzurę za pomocą samych palców. Podczas rozczesywania dobrze jest unikać gwałtownego szarpania i ciągnięcia za wrażliwe łączenia. Dobrą praktyką jest delikatne przytrzymywanie pasm u samej nasady i rozpoczynanie rozplątywania od końcówek, kierując się stopniowo ku górze. Taki łagodny sposób pielęgnacji uchroni twoje naturalne pasma przed niepotrzebnym wypadaniem oraz bolesnym kruszeniem się.