- Przyjmowanie popularnej witaminy na porost włosów rzadko przynosi oczekiwane rezultaty u osób stosujących zróżnicowaną dietę na co dzień
- Analizy medyczne wskazują, że odpowiednia suplementacja zauważalnie wzmacnia rozdwajające się paznokcie po około pięciu miesiącach regularnej kuracji
- Niedobór tego cennego składnika najczęściej dotyka kobiety w ciąży, matki karmiące piersią oraz pacjentów długotrwale przyjmujących określone leki
- Amerykańskie agencje zdrowotne ostrzegają, że nadmiar tego związku we krwi potrafi niebezpiecznie zafałszować wyniki badań tarczycy oraz serca
Wypadanie włosów a biotyna. Czy suplementacja ma sens?
Wiele osób sięga po preparaty na porost włosów, licząc na szybkie i widoczne efekty w lustrze. Badania opublikowane na łamach czasopisma "Journal of Clinical and Aesthetic Dermatology" pokazują jednak, że u zdrowych ludzi specyfiki te nie przynoszą znaczących zmian. Zaledwie około 27 procent badanych użytkowników zauważa u siebie subiektywną poprawę wyglądu fryzury lub dłoni.
Skąd bierze się ten brak efektów? Witamina B7 wspiera ważne procesy metaboliczne, ale jej niedobór u osób ze zróżnicowaną dietą praktycznie nie występuje. Dodatkowe dawki z apteki nie przyspieszą wzrostu kosmyków, jeśli twój organizm posiada już wystarczający zapas tego składnika na co dzień.
Kto najczęściej ma niedobór biotyny? Te grupy są narażone
Choć głębokie braki tej substancji należą do rzadkości, pewne sytuacje życiowe i schorzenia mogą mocno obniżać jej poziom. Spadek stężenia obserwuje się u co najmniej jednej trzeciej kobiet w ciąży, a także u matek karmiących piersią. Do grupy podwyższonego ryzyka zalicza się również osoby nadużywające alkoholu oraz pacjentów długotrwale przyjmujących leki na padaczkę. Ciekawostką jest fakt, że częste spożywanie surowych białek jaj kurzych skutecznie blokuje wchłanianie tego związku w jelitach. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się wtedy stany zapalne skóry, ogólne osłabienie oraz kruche paznokcie.
Rozdwajające się paznokcie. Kiedy pojawią się pierwsze efekty?
O ile wpływ opisywanej witaminy na bujną fryzurę u zdrowych osób budzi sporo wątpliwości, o tyle kuracja może przynieść realne korzyści przy problemach z dłońmi. Analizy medyczne wskazują, że u ponad 90 procent pacjentów z bardzo cienką i zniszczoną płytką staje się ona zauważalnie twardsza. Jest to obiecująca informacja dla każdego, kto szuka wsparcia w codziennej pielęgnacji.
Naturalna odbudowa struktury rogowej wymaga jednak dużej dawki cierpliwości i regularności w stosowaniu preparatów. Widoczne wzmocnienie pojawia się zazwyczaj dopiero po upływie około pięciu lub sześciu miesięcy codziennego przyjmowania odpowiednich dawek. Wynika to z naturalnego cyklu wzrostu, ponieważ ludzkie ciało potrzebuje dłuższego czasu na wytworzenie zupełnie nowej tkanki.
Ukryte ryzyko. Jak preparaty na włosy fałszują wyniki badań?
Sama substancja nie jest toksyczna dla ludzkiego organizmu nawet w bardzo dużych ilościach, ale jej wysokie stężenie we krwi niesie ze sobą inne zagrożenie:
- zaburzenie wyników badań tarczycy (co może sugerować jej nadczynność)
- fałszywe odczyty testów sprawdzających niewydolność serca
- błędne wyniki poziomu troponiny (białka badanego przy podejrzeniu zawału)
Amerykańskie agencje zdrowotne odnotowały nawet przypadek zgonu pacjenta, gdy przez zakłamanie testu laboratoryjnego nie wykryto u niego zawału serca na czas. Z tego powodu dobrym pomysłem jest odstawienie specyfików z tą witaminą na kilka dni przed planowanym pobraniem krwi i wyraźne poinformowanie personelu medycznego o ich zażywaniu.