Jesienna zmiana pielęgnacji twarzy. Kiedy i jak dostosować kosmetyki do chłodniejszych dni?

Jesienią skóra twarzy często ma inne potrzeby niż latem, choć używane kosmetyki się nie zmieniają. Chłodniejsze powietrze, wiatr i ogrzewanie w mieszkaniu sprzyjają uczuciu ściągnięcia, szorstkości oraz większej wrażliwości. Nie trzeba jednak wymieniać całej pielęgnacji od pierwszego chłodnego poranka. Warto obserwować konkretne sygnały skóry i zmieniać rutynę stopniowo.

Kobieta w płaszczu nakłada krem na policzek. O jesiennej zmianie pielęgnacji twarzy przeczytasz na PZ Uroda.
Autor: AntonioGuillem/ Getty Images
  • Jesienną pielęgnację warto zmienić, gdy skóra przez kilka dni jest ściągnięta, łuszczy się lub piecze
  • Bezzapachowy krem o bogatszej formule zwykle lepiej chroni suchą skórę niż lekka emulsja lub żel
  • Kwasy, peelingi i retinoidy mogą wymagać rzadszego stosowania, gdy skóra staje się podrażniona
  • Filtr SPF 30 lub wyższy pozostaje potrzebny także w chłodne i pochmurne dni

Kiedy zmienić pielęgnację twarzy na jesienną? Sygnały daje sama skóra

Pielęgnację warto zmienić wtedy, gdy dotychczasowe kosmetyki przestają zapewniać skórze komfort. Typowe sygnały to napięcie po umyciu, suche skórki przy nosie i ustach, zaczerwienienie policzków albo pieczenie po kosmetyku, który wcześniej nie sprawiał problemów. Niska temperatura i mniejsza wilgotność powietrza mogą osłabiać barierę ochronną skóry, czyli jej zdolność do zatrzymywania wody i ochrony przed podrażnieniami, a ogrzewanie w domu dodatkowo wysusza skórę.

Nie ma jednej daty, od której wszyscy powinni sięgać po bogatszy krem. Osoba z tłustą cerą może potrzebować jedynie łagodniejszego mycia i nieco bardziej ochronnego kremu na noc, a skóra sucha często reaguje wcześniej. Wprowadzaj tylko jedną zmianę naraz i przez kilka dni obserwuj, czy skóra jest mniej ściągnięta, mniej się łuszczy i lepiej toleruje kosmetyki.

Zdrowo Odpytani: peptydy w codziennej pielęgnacji

Jesienna pielęgnacja zaczyna się od łagodnego mycia i dobrego kremu

Pielęgnację twarzy jesienią najlepiej zacząć od ograniczenia tego, co niepotrzebnie odtłuszcza skórę. Jeśli po umyciu twarz jest napięta, szybko czerwienieje lub sprawia wrażenie nadmiernie odtłuszczonej, wybierz delikatny preparat myjący bez zapachu. Myj twarz letnią, a nie gorącą wodą, i nie używaj szczoteczek ani peelingów mechanicznych na przesuszone miejsca.

Po umyciu delikatnie osusz twarz, przykładając do niej ręcznik zamiast mocno pocierać skórę, a krem nakładaj jeszcze na lekko wilgotną cerę. Przy suchości zwykle lepiej sprawdzają się kremy niż lekkie emulsje i żele, ponieważ tworzą na powierzchni skóry skuteczniejszą warstwę ograniczającą utratę wody. Warto szukać składników, które wiążą wodę lub ograniczają jej utratę, na przykład gliceryny, ceramidów, skwalanu i wazeliny, ale ważniejsza od długiej listy składników jest regularność i brak pieczenia po aplikacji.

Cera tłusta i skłonna do trądziku również potrzebuje nawilżenia. Zamiast bardzo tłustej warstwy na całej twarzy można wybrać lekki krem oznaczony jako niekomedogenny albo nakładać bogatszą formułę tylko na policzki i okolice ust. Nakładanie wielu kosmetyków nie odbuduje osłabionej bariery ochronnej skóry, a może nasilić uczucie ciężkości i sprzyjać powstawaniu zaskórników.

Kwasy i retinoidy jesienią. Kiedy stosować je rzadziej?

Kwasy złuszczające, peelingi, retinoidy i silnie działające kosmetyki na wypryski nie muszą zniknąć z rutyny wraz z końcem lata. Jesienią warto jednak zmniejszyć częstotliwość ich stosowania, jeśli pojawia się pieczenie, łuszczenie, zaczerwienienie albo nadwrażliwość nawet po zwykłym kremie. Suchych skórek nie należy wtedy intensywnie ścierać, bo takie działanie może jeszcze bardziej uszkodzić barierę naskórkową.

Jeśli skóra jest podrażniona, stosuj kosmetyk aktywny rzadziej, najlepiej wieczorem i tylko wtedy, gdy nie piecze ani nie jest zaczerwieniona. W pozostałe dni skup się na łagodnym myciu i kremie ochronnym. Jeśli podrażnienie utrzymuje się mimo przerwy, nie wracaj od razu do poprzedniej częstotliwości, tylko uprość pielęgnację na kilka dni.

Szczególnej ostrożności wymaga łączenie kilku silnie działających kosmetyków podczas jednej wieczornej rutyny. Retinoid, peeling z kwasami i preparat punktowy na wypryski mogą być dobrze tolerowane stosowane osobno, ale użyte podczas jednej pielęgnacji częściej powodują przesuszenie i podrażnienie. Osoby stosujące leczenie dermatologiczne powinny ustalić ewentualne zmiany z lekarzem prowadzącym, zamiast samodzielnie odstawiać lek na receptę.

SPF i ochrona przed wiatrem. Objawy, których nie warto lekceważyć

Jesienią rano nakładaj na twarz i szyję filtr przeciwsłoneczny o szerokim spektrum ochrony, z SPF 30 lub wyższym. Promieniowanie UV dociera do skóry również w chłodne, jasne dni, a śnieg może dodatkowo odbijać światło. Gdy filtr przesusza cerę, zamiast z niego rezygnować, wybierz kremową formułę albo najpierw nałóż cienką warstwę zwykłego kremu nawilżającego.

Przed wiatrem najlepiej chroni prosta bariera fizyczna, czyli szalik lub wysoki kołnierz, który osłania policzki i usta. W mieszkaniu warto również nie przegrzewać pomieszczeń oraz dbać o odpowiednią wilgotność powietrza. O zbyt suchym powietrzu w domu może świadczyć to, że rano skóra jest bardziej ściągnięta i sucha niż wieczorem.

Jeśli twarz swędzi, pęka, boli, sączy się, pojawia się wyraźna wysypka lub stan skóry nie poprawia się po uproszczeniu pielęgnacji, warto skonsultować się z dermatologiem. Takie objawy mogą wynikać nie tylko z sezonowego przesuszenia, lecz także z egzemy, podrażnienia po kontakcie z kosmetykiem lub innego problemu wymagającego leczenia. Jesienią najlepiej sprawdza się prosty plan: łagodne mycie, krem dopasowany do potrzeb skóry, ostrożne stosowanie kosmetyków aktywnych i codzienna ochrona przeciwsłoneczna.

Źródła: