Jeden błąd sprawia, że korektor podkreśla cienie pod oczami. Wiele z nas go popełnia

Fioletowe cienie pod oczami potrafią pozostać widoczne nawet pod kryjącym podkładem i kilkoma warstwami korektora. Problem zwykle nie wynika wyłącznie z użycia zbyt małej ilości makijażu, lecz z niedopasowania jego odcienia do koloru cieni. Dobrze dobrana neutralizacja pozwala optycznie wyrównać koloryt skóry pod oczami bez efektu ciężkiej i suchej warstwy makijażu. To jednak wyłącznie efekt optyczny, który nie wpływa na przyczynę powstawania cieni.

Kobieta z fioletowymi cieniami pod oczami trzyma dłoń przy skroni. O maskowaniu cieni makijażem przeczytasz na PZ Uroda.
Autor: MAGNIFIC/ Freepik.com
  • Przy wyraźnie fioletowym odcieniu cieni najlepiej sprawdza się cienka warstwa żółtego lub złocistego korektora
  • Niebieskofioletowe lub szarawe cienie mogą wymagać korektora w odcieniu brzoskwiniowym, różowym albo morelowym
  • Kolorowy neutralizator nakłada się punktowo przed korektorem dopasowanym do koloru skóry

Fioletowe cienie pod oczami nie zawsze wynikają wyłącznie z kolorytu skóry

Fioletowy odcień pod oczami może wynikać z cienkiej, półprzezroczystej skóry, przez którą prześwitują naczynia krwionośne. Na wygląd tej okolicy wpływają też uwarunkowania genetyczne, alergie, obrzęk powiek, zmęczenie oraz cień rzucany przez zagłębienie pod okiem. Dlatego ten sam korektor nie będzie wyglądał tak samo u każdej osoby.

Makijaż może optycznie osłabić kontrast między cieniem a skórą, lecz nie usunie jego przyczyny. Jeśli ciemna lub fioletowa zmiana występuje tylko pod jednym okiem i stopniowo staje się wyraźniejsza, skonsultuj ją z lekarzem. Podobnie należy postąpić przy bólu, wysypce, silnym obrzęku lub podrażnieniu oka.

Zdrowo Odpytani: "Mniej zazwyczaj znaczy lepiej" - dermatolog o nowym trendzie w pielęgnacji.

Jaki kolor neutralizuje fioletowe cienie pod oczami?

Lawendowy, wyraźnie fioletowy cień najlepiej neutralizuje korektor w żółtym lub złocistym odcieniu. Barwy te leżą naprzeciw siebie na kole kolorów, dlatego cienka warstwa produktu osłabia widoczność fioletu. Neutralizator nie powinien jednak tworzyć pod okiem jednolitej żółtej plamy.

W praktyce cienie rzadko mają jeden kolor. Gdy fiolet przechodzi w granat, siny błękit lub szarość, lepiej może wyglądać jasny brzoskwiniowy, różowo-brzoskwiniowy albo morelowy odcień. Na ciemniejszej karnacji zwykle lepiej sprawdza się korektor o cieplejszym i bardziej nasyconym odcieniu, ponieważ bardzo jasny żółty produkt może pozostawić popielaty ton.

Najprostszy test polega na porównaniu dwóch odcieni na małym fragmencie przy wewnętrznym kąciku oka. Po delikatnym wklepaniu właściwy odcień wyraźnie osłabia cień, ale nie odcina się od skóry.

Neutralizacja krok po kroku bez zbierania się makijażu w załamaniach skóry

Neutralizację warto zacząć na oczyszczonej, lekko nawilżonej skórze. Krem pod oczy lub inny kosmetyk pielęgnacyjny powinien dobrze się wchłonąć, ponieważ śliska albo zbyt tłusta warstwa sprzyja przesuwaniu się makijażu. Jeśli okolica oka jest sucha, kryjący produkt może mocniej podkreślić drobne linie.

Kolorowy korektor nakładaj oszczędnie tylko tam, gdzie fiolet jest najbardziej widoczny, zwykle przy wewnętrznym kąciku i w zagłębieniu pod okiem. Wklep go opuszkiem palca, małym pędzlem albo gąbką, nie rozcieraj szeroko aż do policzka. Celem jest zneutralizowanie fioletowego odcienia, a nie uzyskanie pełnego krycia już na tym etapie.

Następnie nałóż niewielką ilość korektora dopasowanego do koloru skóry i delikatnie rozetrzyj granice aplikacji. Odcień o jeden lub dwa tony jaśniejszy może rozświetlić środek twarzy, ale bardzo jasny produkt nad fioletem często wygląda szaro. Jeśli makijaż zbiera się w załamaniach, po kilku minutach delikatnie usuń nadmiar produktu z tych miejsc i utrwal całość minimalną ilością drobno zmielonego pudru.

Dlaczego jasny korektor może podkreślać fioletowe cienie?

Beżowy korektor, nawet bardzo kryjący, nie zawsze skutecznie maskuje fioletowy odcień. Gdy jego odcień jest zbyt jasny lub chłodny, pod spodem może nadal przebijać sina barwa, a okolica oka zyskuje szarawy wygląd. Nakładanie kolejnych warstw zwiększa ryzyko, że makijaż obciąży delikatną skórę pod oczami i zacznie zbierać się w załamaniach.

Częstym błędem jest nakładanie neutralizatora na całą dolną powiekę, również na miejsca bez przebarwienia. W efekcie żółty lub brzoskwiniowy odcień może być widoczny także poza obszarem cienia. Lepiej budować krycie punktowo, cienkimi warstwami, a po każdej z nich oceniać efekt w świetle dziennym.

Wygląd cieni i trwałość makijażu zależą od kondycji skóry wokół oczu

Jeśli fioletowe cienie nasilają się po nieprzespanej nocy, w okresie alergii albo po pocieraniu oczu, warto ograniczyć czynnik, który je nasila. Delikatna pielęgnacja okolicy oczu, ochrona przeciwsłoneczna i ograniczenie kosmetyków mogących podrażniać skórę mogą zmniejszyć ryzyko dodatkowego podrażnienia i ciemnienia skóry. Nowych produktów nie nakładaj od razu przy linii rzęs. Najpierw sprawdź, czy nie powodują pieczenia ani świądu.

Naturalny efekt uzyskasz, jeśli najpierw dobierzesz kolor neutralizatora do tonu cienia, a dopiero później przykryjesz go korektorem dopasowanym do koloru skóry. Przy wyraźnie fioletowym cieniu zacznij od korektora żółtego lub złocistego, a gdy cień jest bardziej siny albo szarawy, wypróbuj odcień brzoskwiniowy. Mała ilość dobrze dobranego produktu zwykle wygląda lepiej niż pełne krycie nałożone w kilku grubych warstwach.

Zobacz galerię: Którą porą roku jesteś? Sprawdź, jak optymalnie pielęgnować skórę

Źródła: