Twarz miała wyglądać promiennie, a wygląda na spoconą. Winna jest jedna technika makijażu

Rozświetlona cera miała wyglądać jak po dobrze przespanej nocy, ale zamiast zdrowego blasku pojawia się efekt tłustej skóry? Problem często nie tkwi w kosmetyku, lecz w sposobie jego nakładania. Rozświetlacz w płynie wymaga precyzji - niewłaściwa aplikacja może zepsuć cały makijaż. Kluczowe znaczenie mają ilość produktu, miejsca aplikacji i technika wklepywania.

Twarz młodej kobiety z mocno rozświetloną cerą na kościach policzkowych. O błędach w makijażu przeczytasz na PZ Uroda.
Autor: Getty Images/ Getty Images
  • Jak czytamy na łamach magazynu Allure, nakładanie rozświetlacza w zbyt dużych ilościach na całą twarz potęguje niechciany efekt tłustej cery
  • Precyzyjna aplikacja płynnego kosmetyku na szczyty kości policzkowych oraz grzbiet nosa pozwala łatwo uzyskać pożądany efekt mokrej skóry
  • Codzienne wklepywanie rozświetlacza w płynie za pomocą wilgotnej gąbeczki gwarantuje bardzo naturalne i delikatnie rozmyte wykończenie makijażu

Dlaczego rozświetlacz w płynie daje efekt tłustej cery?

Wiele osób marzy o promiennym blasku, ale po skończeniu makijażu ich twarz wygląda na zmęczoną i spoconą. Rozświetlacz w płynie to niezwykle popularny kosmetyk, jednak jego nieumiejętne użycie bardzo łatwo prowadzi do wizualnego efektu mocno przetłuszczonej cery. Zamiast zdrowo wyglądającej i nawilżonej skóry, na twarzy pojawia się nieestetyczne świecenie przypominające nadmiar sebum.

Jak czytamy na łamach magazynu Allure, główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest nakładanie tego produktu w zbyt dużych ilościach na całą twarz. Cząsteczki mocno odbijające światło sprawiają, że skóra wydaje się mokra, co przy niewłaściwych proporcjach wygląda nienaturalnie. Dodatkowo problem ten potęguje złe oświetlenie podczas robienia makijażu, ponieważ to, co wygląda dobrze w ciemnym pokoju, w pełnym słońcu często okazuje się zbyt jaskrawe.

Michał Szpak bez makijażu i stylizacji. "Jak można być tak idealnym"

Gdzie nakładać rozświetlacz? Te miejsca na twarzy są kluczowe

Aby uzyskać pożądany efekt mokrej skóry, warto nakładać produkt wyłącznie w strategicznych punktach:

  • szczyty kości policzkowych, co wizualnie unosi owal twarzy
  • grzbiet oraz sam czubek nosa
  • łuk Kupidyna, czyli charakterystyczne wcięcie tuż nad górną wargą
  • niewielki obszar znajdujący się tuż pod łukiem brwiowym

Omijaj za to szerokim łukiem tak zwaną strefę T (czoło, nos i broda), która ma naturalną tendencję do szybkiego przetłuszczania się w ciągu dnia. Dobrym pomysłem może być delikatne zmatowienie tego obszaru pudrem, aby reszta twarzy mogła lśnić jak elegancka perła, a nie jak dyskotekowa kula.

Jak aplikować rozświetlacz w płynie na twarz krok po kroku?

Przed sięgnięciem po jakiekolwiek kosmetyki kolorowe, zawsze zacznij od dokładnego oczyszczenia skóry oraz nałożenia lekkiego kremu nawilżającego z filtrem ochronnym. Jeśli zależy ci na bardzo naturalnym, delikatnie rozmytym wykończeniu, do wklepywania rozświetlacza użyj lekko wilgotnej gąbeczki do makijażu. Z kolei zastosowanie syntetycznego pędzla zapewni znacznie mocniejszy, lustrzany blask na kościach policzkowych.

Ciekawą i często stosowaną metodą jest również wymieszanie odrobiny płynnego kosmetyku z ulubionym podkładem, co daje subtelny efekt świetlistej cery na co dzień. Dobrym nawykiem jest odczekanie dłuższej chwili, aż płynne formuły całkowicie wyschną na skórze, zanim utrwalisz je kosmetykami sypkimi.

Błędy w makijażu. Dlaczego kosmetyki warzą się na skórze?

Niekiedy zdarza się, że pomimo precyzyjnej aplikacji, nałożony makijaż zaczyna wyglądać nierównomiernie i tworzy nieestetyczne plamy. Jest to dość frustrujący problem, który potrafi zepsuć nawet najbardziej staranne przygotowania do wyjścia z domu. Zjawisko to często nazywane jest warzeniem się podkładu, przez co wymarzony, naturalny blask natychmiastowo traci swój urok i świeżość.

Dzieje się tak najczęściej w sytuacji, gdy nakładasz całkowicie mokre produkty na twarz, która została już wcześniej utrwalona sypkim pudrem. Rozświetlacz w płynie zaaplikowany na taką suchą bazę po prostu przesuwa wcześniejsze warstwy kosmetyków, niszcząc ich misterną strukturę. Warto zatem rozważyć nakładanie wszelkich płynnych akcentów świetlistych bezpośrednio po użyciu bazy pod makijaż, gdy skóra jest jeszcze delikatnie wilgotna i gotowa na przyjęcie kolejnych warstw.

Źródła: