- Tusz najczęściej osypuje się, gdy formuła zgęstniała, na rzęsach tworzą się grudki lub nałożono zbyt wiele warstw
- Tłuste kremy i olejowe produkty stosowane pod oczami częściej powodują odbijanie tuszu niż jego osypywanie
- Nadmiar tuszu na szczoteczce może skleić rzęsy i sprawić, że w ciągu dnia pod oczami pojawią się czarne drobinki
- Zaschnięty, stary lub podrażniający tusz wyrzuć, zamiast rozcieńczać go wodą
Osypywanie czy odbijanie tuszu? Najpierw ustal, co powoduje problem
Tusz do rzęs osypuje się pod oczami wtedy, gdy na skórze pojawiają się małe, suche czarne drobinki. Zwykle odpadają z rzęs po kilku godzinach, zwłaszcza gdy tusz zgęstniał lub na włoskach utworzyły się grudki. Odbijanie wygląda inaczej: pod okiem tworzy się rozmazana, szaroczarna smuga, bo rzęsy dotykają skóry lub tusz reaguje z sebum, kremem czy korektorem.
To rozróżnienie ułatwia wybór rozwiązania. Przy osypywaniu trzeba zwykle zmniejszyć ilość produktu, lepiej rozdzielić rzęsy albo wymienić tusz. Przy odbijaniu warto dać kremowi i korektorowi czas na wchłonięcie oraz unikać bardzo tłustych produktów nakładanych tuż pod dolną linią rzęs.
Dlaczego tusz do rzęs kruszy się w ciągu dnia
Najczęstszą przyczyną jest zbyt duża ilość tuszu. Gruba, wielowarstwowa powłoka łatwiej skleja rzęsy, a po wyschnięciu może pękać przy mruganiu, pocieraniu oka lub poprawianiu makijażu. Problem nasila się też wtedy, gdy druga warstwa trafia na pierwszą, która nie zdążyła jeszcze dobrze wyschnąć.
Znaczenie ma również stan produktu. Tusz, który wyraźnie zgęstniał, ma nieprzyjemny zapach albo zostawia suche grudki, nie będzie nakładał się równo. Nie rozcieńczaj go wodą ani śliną. Może to osłabić działanie substancji konserwujących i zwiększyć ryzyko rozwoju bakterii w produkcie.
Problem może być bardziej widoczny przy bardzo długich lub prostych rzęsach, które dotykają skóry pod oczami. W takim przypadku sama zmiana tuszu nie zawsze wystarczy. Pomaga dokładne rozdzielenie włosków oraz rezygnacja z mocnego malowania dolnych rzęs, jeśli to właśnie z nich spadają drobinki.
Jak nakładać tusz, żeby nie zostawiał drobinek pod oczami
Nakładanie tuszu warto zacząć od wytarcia nadmiaru formuły z końcówki szczoteczki o krawędź opakowania. Nie chodzi o całkowite oczyszczenie aplikatora, tylko o uniknięcie dużej kropli produktu, która od razu skleja włoski. Pierwszą cienką warstwę nałóż od nasady aż po końce rzęs, nie przesuwając wielokrotnie szczoteczki po tym samym miejscu.
Jeśli nakładasz drugą warstwę, odczekaj, aż pierwsza lekko przeschnie, ale nie stwardnieje całkowicie. Potem można delikatnie przeczesać rzęsy czystą szczoteczką, szczególnie przy końcówkach, gdzie najczęściej tworzą się grudki. Dolne rzęsy maluj prawie suchą szczoteczką albo użyj małego aplikatora, ponieważ łatwiej kontrolować ilość produktu.
Przed makijażem poczekaj, aż krem pod oczy i krem z filtrem UV dobrze się wchłoną. Gdy okolica pod oczami pozostaje śliska, nawet trwała formuła może zostawiać ślady podczas mrugania. Jeśli używasz korektora, cienka warstwa pudru w tej okolicy może ograniczyć odbijanie, ale nie naprawi tuszu, który już kruszy się na rzęsach.
Jaki tusz wybrać, gdy tusz często osypuje się w ciągu dnia?
Jeśli tusz często się osypuje, wybieraj lżejsze formuły, które szybko wysychają i pozwalają stopniowo budować efekt cienkimi warstwami. Warto też zwrócić uwagę na szczoteczkę. Mniejsza szczoteczka z krótszym włosiem ułatwia precyzyjne pomalowanie dolnych rzęs i zmniejsza ryzyko zabrudzenia skóry.
Wodoodporny tusz może pomóc głównie wtedy, gdy problemem są łzawienie, wilgoć albo odbijanie na tłustej skórze. Nie jest automatycznie najlepszym wyborem dla każdego, bo zwykle wymaga dokładniejszego demakijażu. Jeśli przy zmywaniu trzeba mocno trzeć powieki, łatwo podrażnić skórę i osłabić rzęsy.
Gdy po użyciu tuszu pojawiają się pieczenie, swędzenie, zaczerwienienie powiek albo nasilone łzawienie, przerwij stosowanie produktu. Nie maluj oczu w trakcie infekcji ani wtedy, gdy skóra powiek jest wyraźnie podrażniona. Po otwarciu nowego tuszu zapisz na opakowaniu miesiąc i rok. Kosmetyk do oczu nie powinien być używany bez końca, nawet jeśli nie został jeszcze całkowicie zużyty.
Źródła: