- Lekka formuła z możliwością stopniowania krycia zwykle wygląda naturalniej niż gruba warstwa podkładu o pełnym kryciu
- Satynowe lub lekko rozświetlające wykończenie zwykle mniej podkreśla suchość i nierówności skóry
- Odcień należy sprawdzać na linii żuchwy, najlepiej w świetle dziennym
- Puder warto nakładać oszczędnie, przede wszystkim w miejscach, które szybko zaczynają się błyszczeć
Wykończenie i krycie podkładu mają znaczenie
Podkład warto dobierać przede wszystkim do aktualnych potrzeb skóry, a nie wyłącznie do wieku. Gdy jest przesuszona, napięta albo ma widoczne drobne linie, ciężka i bardzo matowa formuła może osadzać się w załamaniach. Dobrym wyborem na początek będzie podkład płynny, kremowy lub o lekkiej konsystencji serum, z lekkim albo średnim kryciem, które można stopniowo budować.
Warto szukać podkładów opisywanych jako satynowe, naturalne, rozświetlające lub nawilżające, ale zawsze sprawdzić efekt na skórze. Dobre rozświetlenie daje efekt zdrowego blasku, bez wyraźnie widocznych drobinek na policzkach. Mocno matowy podkład nie jest zakazany, jednak przy suchej cerze częściej podkreśla łuszczenie i zmarszczki niż formuła o bardziej elastycznym wykończeniu.
Skład podkładu może poprawić komfort skóry, ale nie zastąpi pielęgnacji
W składzie warto szukać substancji, które zmniejszają uczucie ściągnięcia skóry, na przykład gliceryny, skwalanu, ceramidów lub kwasu hialuronowego. Silikony, takie jak dimetikon, mogą ułatwiać rozprowadzanie podkładu i optycznie wygładzać skórę. Nie usuną jednak zmarszczek ani nie zastąpią kremu nawilżającego, dlatego nie warto kupować podkładu wyłącznie z powodu obietnicy działania przeciwstarzeniowego.
Jeśli skóra łatwo reaguje pieczeniem, swędzeniem lub zaczerwienieniem, warto unikać substancji zapachowych oraz składników, które wcześniej wywoływały podrażnienie. Reakcję może wywołać każdy kosmetyk, także podkład oznaczony jako delikatny. Jeśli po użyciu podkładu pojawi się wysypka albo podrażnienie, które nie ustępuje, przestań go stosować.
Odcień podkładu powinien dobrze łączyć się z kolorem szyi
Nawet dobrze dobrana formuła będzie wyglądać ciężko, jeśli odcień jest za jasny, zbyt różowy albo wyraźnie ciemniejszy od szyi. Podkład testuj na linii żuchwy, rozcierając niewielką ilość od policzka w stronę szyi. Po kilku minutach sprawdź efekt w świetle dziennym, ponieważ niektóre podkłady mogą lekko ciemnieć po aplikacji.
Nie próbuj maskować przebarwień przez wybór ciemniejszego podkładu. Taki kolor może podkreślić kontur twarzy i sprawić, że skóra będzie wyglądała na zmęczoną. Lepiej dopasować odcień podkładu do szyi, a pojedyncze przebarwienia lub zaczerwienienia zakryć punktowo korektorem.
Jak nakładać podkład, żeby nie podkreślił zmarszczek? Cienkie warstwy robią różnicę
Przed makijażem nałóż kosmetyki pielęgnacyjne dopasowane do potrzeb skóry, a rano także filtr przeciwsłoneczny. Poczekaj kilka minut, aż produkty się wchłoną. Na dobrze nawilżonej, ale nie tłustej powierzchni podkład rozprowadza się równiej. Jeśli kosmetyki zaczynają się rolować, zmniejsz ilość nakładanych warstw lub poczekaj dłużej przed aplikacją podkładu.
Zacznij od małej ilości produktu na środku twarzy, gdzie zwykle potrzebne jest największe wyrównanie koloru, i rozetrzyj go cienko ku zewnętrznym partiom. Pędzel pozwala rozprowadzić formułę równomiernie, a lekko zwilżona gąbka może zebrać nadmiar i wtopić podkład w skórę. Pod oczami, w bruzdach nosowo-wargowych i przy skrzydełkach nosa nakładaj szczególnie mało produktu.
Puder stosuj oszczędnie, głównie w strefie T i w innych miejscach, które szybko zaczynają się błyszczeć. Nakładany na całą twarz grubą warstwą często odbiera skórze świeżość i uwydatnia jej fakturę. Jeśli masz taką możliwość, poproś o próbkę lub testuj podkład przez cały dzień. Dopiero wtedy sprawdzisz, czy nie wysusza skóry, nie traci świeżego wyglądu i nie zbiera się w zmarszczkach.
Źródła: