- W makijażu no makeup wyrównuje się koloryt punktowo, zamiast nakładać na całą twarz grubą warstwę podkładu
- Dobrze nawilżona skóra sprawia, że korektor i lekka baza mniej podkreślają suche miejsca
- Kremowy róż i bronzer łatwiej nakładać stopniowo i dokładnie rozetrzeć na skórze
- Brwi, rzęsy i usta warto podkreślić subtelnie, bez mocno zaznaczonych linii
- Czyste akcesoria i świeży tusz ograniczają ryzyko podrażnień oraz zakażeń okolic oczu
Makijaż no makeup: na czym polega naturalny efekt?
Makijaż no makeup ma delikatnie wyrównać koloryt i ukryć drobne niedoskonałości, ale nie zmieniać rysów twarzy. Skóra nie musi być idealnie gładka ani całkowicie matowa. Piegi, naturalna faktura cery i pojedyncze przebarwienia mogą pozostać widoczne, jeśli całość wygląda świeżo i spójnie.
W tym makijażu najważniejsze są cienkie warstwy oraz dobór produktów do potrzeb skóry. Mocno kryjący podkład, wyraźne konturowanie i bardzo jasny korektor pod oczami mogą sprawić, że twarz będzie wyglądała jak pokryta maską. Lepiej dołożyć odrobinę kosmetyku tylko tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebny.
Dobrze przygotowana cera to podstawa naturalnego makijażu
Zacznij od łagodnego oczyszczenia skóry i nałóż krem dopasowany do jej aktualnych potrzeb. Sucha skóra potrzebuje chwili, aby krem się wchłonął, a tłusta lub mieszana zwykle lepiej wygląda po lekkiej formule, która nie zostawia śliskiej warstwy. Jeśli skóra jest podrażniona, łuszczy się lub piecze, kolejne warstwy produktów kryjących mogą podkreślić suche miejsca i nierówną teksturę.
W dni, kiedy wychodzisz na zewnątrz, nałóż przed makijażem krem z filtrem o szerokim spektrum ochrony, z SPF co najmniej 30. Odczekaj kilka minut, aż krem z filtrem się wchłonie, zanim nałożysz kosmetyki kolorowe. Filtr nadal wymaga ponownej aplikacji zgodnie z zaleceniami producenta, zwłaszcza podczas dłuższego przebywania na słońcu, pływania lub pocenia się.
Przy cerze ze skłonnością do zaskórników i wyprysków warto wybierać bazę oraz produkty do twarzy oznaczone jako niekomedogenne lub niezatykające porów. Takie oznaczenie nie gwarantuje, że kosmetyk sprawdzi się u każdej osoby, ale może zmniejszyć ryzyko, że ciężka formuła nasili powstawanie zaskórników lub wyprysków.
Lekka baza i korektor tylko tam, gdzie trzeba
Po pielęgnacji przyjrzyj się cerze i oceń, ile krycia rzeczywiście potrzebujesz. Jeżeli koloryt jest dość równy, możesz pominąć podkład i użyć samego korektora. Gdy potrzebujesz lekkiego ujednolicenia, wybierz krem koloryzujący, serum koloryzujące albo podkład o naturalnym wykończeniu i nakładaj go cienko, od środka twarzy na zewnątrz.
Korektor nakładaj małymi porcjami pod oczy, przy skrzydełkach nosa, na zaczerwienienia i pojedyncze niedoskonałości. Wklep go opuszkiem palca, małym pędzlem lub lekko wilgotną gąbeczką, nie rozcieraj daleko poza miejsce krycia. Jeśli poprawiasz pryszcz, użyj odcienia zbliżonego do koloru skóry, a nie jasnego korektora rozświetlającego.
Puder nie jest obowiązkowy na całej twarzy. Niewielką ilość pudru wklep w strefę T, pod oczy lub w miejsca, w których korektor ma tendencję do zbierania się. Pominięcie pudru na policzkach pomaga zachować naturalny blask. Przy bardzo tłustej skórze lepiej jednak nałożyć cienką warstwę pudru niż co chwilę poprawiać makijaż w ciągu dnia.
Róż, brwi i rzęsy. Subtelne wykończenie makijażu
Róż w kremie lub płynie nakładaj na górną część policzka i rozcieraj w kierunku skroni. Zacznij od małej ilości produktu, ponieważ łatwiej stopniowo dołożyć kolor, niż usuwać jego nadmiar bez naruszania podkładu. Odcienie zbliżone do naturalnego rumieńca, takie jak przygaszony róż, brzoskwinia lub różowawe beże, zwykle wyglądają łagodniej niż bardzo intensywne barwy.
Jeśli używasz bronzera, potraktuj go jako delikatne ocieplenie twarzy, a nie narzędzie do mocnego konturowania. Wybierz odcień bez widocznych drobinek i rozprowadź go miękkim pędzlem wzdłuż linii włosów, na skroniach oraz lekko pod kością policzkową. Rozświetlacz nie jest konieczny, szczególnie gdy pielęgnacja i baza już dają satynowy efekt.
Brwi przeczesz żelem, a ewentualne ubytki uzupełnij krótkimi, cienkimi kreskami. Na rzęsy wystarczy jedna warstwa tuszu. Rozczesz rzęsy szczoteczką, zanim tusz zaschnie, i nie dokładaj kolejnych warstw, które mogą tworzyć grudki. Usta wykończ balsamem, olejkiem lub półtransparentną pomadką w kolorze zbliżonym do ich naturalnego odcienia.
Co psuje efekt no makeup i jak przedłużyć trwałość makijażu?
Najczęstszy błąd to nakładanie zbyt dużej ilości produktu od razu. W makijażu no makeup każda kolejna warstwa powinna mieć konkretne zadanie: skorygować zaczerwienienie, utrwalić korektor albo dodać odrobinę koloru. Jeśli po skończeniu makijażu widzisz plamy, suche skórki lub widoczne granice między kosmetykami, zwilż czystą gąbeczkę i delikatnie wklep ją w to miejsce.
Czyste akcesoria i świeże kosmetyki pomagają zachować estetyczny efekt makijażu, a przede wszystkim zmniejszają ryzyko podrażnień i infekcji. Pędzle i gąbeczki myj regularnie. Nie pożyczaj nikomu tuszu do rzęs, eyelinera ani kosmetyków nakładanych bezpośrednio na usta. Tusz, który zgęstniał, zmienił zapach lub wysechł, wyrzuć zamiast rozcieńczać go wodą.
Na koniec obejrzyj twarz w dziennym świetle lub przy oknie. Jeśli najbardziej rzucają się w oczy podkład, bronzer lub wyraźnie zaznaczone brwi, usuń nadmiar kosmetyku z tych miejsc, zamiast nakładać kolejne warstwy. Właśnie to proste sprawdzenie najlepiej pomaga uzyskać makijaż, który podkreśla twarz, ale jej nie przykrywa.
Źródła: