- Optyczne zmniejszenie dużego nosa opiera się na umiejętnym tworzeniu sztucznych cieni za pomocą matowego bronzera oraz jasnego rozświetlacza
- Informacje zebrane przez portal Healthline sugerują, że odpowiednie zestawienie jasnych i ciemnych barw potrafi błyskawicznie wysmuklić problematyczne partie twarzy
- Prawidłowy makijaż korygujący zawsze wymaga użycia chłodnych odcieni kosmetyków oraz bardzo dokładnego roztarcia ich granic
Jak optycznie zmniejszyć duży nos? Poznaj prostą technikę makijażu
Zbyt duży nos bywa powodem kompleksów, jednak medycyna estetyczna nie jest jedynym rozwiązaniem. Dobrym pomysłem może być odpowiedni makijaż, który wykorzystuje naturalną grę światła oraz cienia. Ta prosta technika nazywana jest konturowaniem i pozwala na szybką poprawę proporcji całej twarzy.
Cały proces opiera się na tworzeniu sztucznych cieni w odpowiednich miejscach. Jak czytamy na portalu Healthline, za pomocą ciemniejszego kosmetyku i jasnego rozświetlacza można wizualnie wysmuklić wybrane partie. Ciemny odcień skutecznie ukrywa to, co chcemy pomniejszyć, a jasny uwydatnia największe atuty.
Sposób na wysmuklenie nosa. Jak nakładać wybrane kosmetyki?
Do wykonania takiego makijażu wystarczą jedynie dwa produkty, a mianowicie matowy bronzer oraz rozświetlacz. Dobrym sposobem jest poprowadzenie dwóch cienkich linii ciemniejszego kosmetyku od początku brwi w dół, tuż przy bokach nosa. Następnie warto nałożyć jasny, matowy rozświetlacz na sam środek grzbietu, co od razu przyciągnie wzrok do węższej części. W przypadku kosmetyków w kremie najlepiej wklepać je delikatnie palcami lub miękką gąbeczką. Używając produktów sypkich, warto sięgnąć po puszysty pędzel i trzymać go za samą końcówkę trzonka, co zapewni bardzo płynne oraz naturalne przejścia kolorów.
Błędy podczas konturowania twarzy. Tego zdecydowanie lepiej unikać
Nawet najlepsze kosmetyki nie pomogą, jeśli technika ich nakładania będzie nieodpowiednia. Według informacji z portalu Allure warto uważać na kilka podstawowych pułapek:
- używanie zbyt ciemnego odcienia bronzera (najlepiej wybrać kolor o półtora do dwóch tonów ciemniejszy od naturalnego koloru skóry)
- wybieranie ciepłych barw zamiast chłodnych, które o wiele lepiej imitują prawdziwy cień
- zbyt słabe roztarcie granic kosmetyków, co tworzy nieestetyczny efekt narysowanej mapy na skórze
- zbyt mocne konturowanie na co dzień, które sprawdza się na zdjęciach, ale w świetle dziennym wygląda bardzo nienaturalnie
Zwrócenie uwagi na te kilka detali sprawi, że makijaż korygujący pozostanie całkowicie niezauważalny dla otoczenia. Kluczem do sukcesu jest umiar i bardzo dokładne łączenie ze sobą poszczególnych warstw.
Gdzie nakładać róż, aby naturalnie ożywić wykonturowaną twarz?
Ciekawym dopełnieniem całego procesu jest dodanie odrobiny koloru na policzki oraz sam nos. Taki zabieg sprawia, że skóra wygląda świeżo, co świetnie odwraca uwagę od drobnych mankamentów urody. Niewielką ilość kremowego różu można nałożyć bezpośrednio na szczyty kości policzkowych, a następnie delikatnie przeciągnąć kolor przez środek grzbietu nosa. Warto celować dokładnie w to miejsce, w którym zazwyczaj opierają się okulary przeciwsłoneczne. Taki prosty trik zdejmuje ciężar z mocnego konturowania i dodaje cerze zdrowego, młodzieńczego blasku.
Źródła: