Tradycyjny samoopalacz a balsam brązujący. Co warto wybrać?
Zmiana koloru skóry bez długiego przesiadywania na słońcu jest marzeniem wielu osób. Zwykły samoopalacz często kojarzy się z ryzykiem powstania nieestetycznych smug i zacieków na ciele. Ciekawą alternatywą może być balsam brązujący, który pozwala na stopniowe budowanie koloru i zachowuje się jak codzienny krem nawilżający.
Głównym składnikiem przyciemniającym w obu tych produktach jest związek o nazwie DHA (rodzaj cukru reagującego z wierzchnią warstwą naskórka). Podstawowa różnica polega na jego stężeniu, które w balsamach jest znacznie niższe. Dzięki temu złocisty odcień pojawia się powoli po zaledwie kilku dniach stosowania, co daje znacznie większą kontrolę nad ostatecznym wyglądem ciała.
Przygotowanie ciała do opalania. O czym warto pamiętać?
Aby naturalna opalenizna pojawiła się równomiernie i bez problemów, dobrym pomysłem jest odpowiednie przygotowanie naskórka:
- zrobienie dokładnego peelingu na jeden lub dwa dni przed nałożeniem preparatu
- zmycie ze skóry wszelkich resztek starych kremów, tłustych olejków oraz dezodorantów
- nałożenie cienkiej warstwy lekkiego kremu na najbardziej suche partie ciała (szczególnie łokcie, kolana i kostki)
Dzięki tym krokom skóra zyska idealną gładkość. Zapobiegnie to gromadzeniu się barwnika w przesuszonych miejscach i zminimalizuje ryzyko powstania ciemnych plam.
Jak nakładać balsam brązujący na skórę, aby uniknąć smug?
Kosmetyk najlepiej wmasowywać w czyste i suche ciało okrężnymi ruchami, dzieląc cały proces na mniejsze etapy (zaczynając od rąk, przechodząc na nogi, a kończąc na tułowiu). Taka metoda ułatwia dokładne rozprowadzenie produktu bez pomijania ważnych fragmentów sylwetki. Warto po nasmarowaniu każdej strefy od razu umyć dłonie wodą z mydłem, aby zapobiec zabarwieniu ich wewnętrznej strony. Wrażliwe przejścia na nadgarstkach i stopach dobrze jest jedynie lekko przetrzeć resztkami preparatu, co zapewni spójny efekt wizualny. Przed założeniem luźnych ubrań warto odczekać 10 minut, aż warstwa całkowicie się wchłonie.
Pielęgnacja skóry po aplikacji. Jak utrzymać ładny kolor?
Kiedy na ciele pojawi się już upragniony odcień, warto skupić się na utrwaleniu tego efektu. Przez pierwsze sześć do ośmiu godzin od smarowania dobrze jest unikać brania prysznica oraz intensywnego wysiłku fizycznego, który prowadzi do pocenia się. Zabezpieczy to świeżo nałożony preparat przed przypadkowym zmyciem ze skóry.
W celu przedłużenia trwałości koloru, do codziennego mycia warto wybierać łagodne żele i regularnie stosować zwykłe kosmetyki nawilżające. Dobrym posunięciem może być odstawienie na ten czas preparatów z aktywnymi składnikami (takimi jak mocne kremy przeciwtrądzikowe czy retinol). Mają one silne właściwości złuszczające, przez co potrafią bardzo szybko rozpuścić opaleniznę i zepsuć jednolity koloryt naskórka.
Źródła: